HomeCiekaweZapomniane zabytki Gór Izerskich

Zapomniane zabytki Gór Izerskich

Zapomniane zabytki Gór Izerskich

Wędrując po Sudetach i Przedgórzu Sudeckim można natrafić na prawdziwe perełki w postaci wiejskich domów z XVIII i XIX w., przydrożnych kapliczek, zapomnianych pomników, niszczejących kościołów. Widząc te niesamowite ślady historii, nasuwa się refleksja, że przydałaby im się renowacja zabytków.
O ile bowiem miasta pięknieją z roku na rok, to polskie wsie, zwłaszcza te na pograniczu polsko-czesko-niemieckim pozostają zapomniane. Owszem, buduje się nowe domostwa, zabudowania gospodarcze, pensjonaty, powstają asfaltowe drogi i oświetlenie uliczne, jednak ukryte w zaroślach opuszczone domy, ewangelickie cmentarze, kaplice fundowane przez dawnych mieszkańców popadają w ruinę.

Domy przysłupowe

Dumą Sudetów są domy przysłupowe, które dzięki staraniom wielu pasjonatów doczekały się dobrej passy. Renowacja zabytków architektury wiejskiej sprawiła, że udało się uratować całe wioski położone z dala od uczęszczanych dróg i zamienić je w żywe skanseny domów przysłupowych. Takim miejscem jest między innymi wieś Antoniów położona w sercu Gór Izerskich. Wspaniali mieszkańcy tej wsi odnowili swoje domy, tworząc w nich agroturystyki, galerie artystyczne, siedziby stowarzyszeń oraz zwykłe, a jednocześnie unikatowe domy mieszkalne.

Przydrożne kapliczki

Mniej szczęścia mają przydrożne kapliczki. Te, które znajdują się na terenie prywatnych posesji w takich wsiach jak Grudza czy Popielówek na Pogórzu Izerskim bywają malowane i choć czasem nieudolnie, to jednak poddawane zabiegom renowacyjnym. Wiele z nich, znajdujących się na nieistniejących już rozstajach dróg, czy leżących na nieużytkach, nieopodal zrujnowanych chałup, nie ma co liczyć nie tylko na renowację zabytków, ale nawet na skatalogowanie. Wędrując po wspomnianych wyżej wsiach, natrafić można na kilkadziesiąt kapliczek z końca dziewiętnastego i początku dwudziestego wieku. Większość z nich niedługo przestanie istnieć. Tylko nieliczne mają szansę na drugie życie w czyimś ogrodzie, czy w osobliwym muzeum T. Micińskiego w Pławnej.

Ewangelickie kościoły i cmentarze

Jeszcze w XIX wieku na terenie Pogórza Izerskiego koegzystowały dwie wspólnoty chrześcijańskie: katolicy i protestanci. Po wojnie kościoły i cmentarze katolickie zostały przejęte przez polskich katolików, natomiast ewangelickie, jako „niemieckie” ulegały powolnemu rozgrabieniu i zrujnowaniu. Dotyczyło to zwłaszcza tych miejscowości, gdzie stały dwa kościoły. Obecnie część ewangelickich cmentarz zamienianych jest w lapidaria, a nieliczne tablice nagrobne podlegają renowacji zabytków. Ciągle jednak wiele miejsc pochówku pozostaje zdewastowanymi i czeka na decyzje lokalnych społeczności, które muszą dojrzeć do akceptacji niemieckiej historii Sudetów i zadbać o spuściznę poprzednich wieków.

Artykuł powstał we współpracy ze specjalistami z Polskimi Pracowniami Konserwacji Zabytków

Share With: